|
|
Scythe FenrisWolf
FenrisWolf (in. Fenrir) to ogromny wilk z mitologii skandynawskiej (źr. Wikipedia). Długo zastanawiałem się, czemu producent, a raczej modder, który współtworzył obudowę, tak właśnie nazwał swoją obudowę. Nawet na forum Benjamina Franz'a (Plexmod.de) nie znalazłem odpowiedzi. Prace nad obudową zaczęły się we wrześniu zeszłego roku. W pracy nad seryjną obudową pomagało wielu użytkowników niemieckiego forum. Przeglądając 17 stron natraficie na wiele opisów, a przede wszystkim zdjęć, elementów, które nie zostały użyte w finalnym wyglądzie. Co ciekawe końcowy wygląd został ogłoszony już 7 listopada 2008 na łamach wspomnianego forum. Przyjrzyjmy się zatem bliżej temu "Wilkowi" i sprawdźmy jak groźnym jest w porównaniu z tym z mitologii.
Opakowanie i wygląd zewnętrzny
Obudowa przyjechała do mnie kurierem w czwartek, dzień po tym jak rozmawiałem z firmą Scythe. Duży szary karton skrywał głównego bohatera niniejszej recenzji. Już myślałem, że dostanę jakąś beta wersję, moje zdziwienie okazało się jeszcze większe jak w sobotę przygotowawszy się do sesji zdjęciowej wyjąłem piękne białe opakowanie z wielkim wilkiem oraz dwiema skrzyżowanymi kosami. Kolorystyka pudełka znacznie różni się od tego, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni kupując produkty tej marki. Nie ma już wszystkich kolorów tęczy oraz wielu haseł a jedynie wielki szary wilk z logo firmy oraz nazwą produktu. Nie zabrakło oczywiście wielkiego zdjęcia obudowy. Już na opakowaniu zwracam uwagę na napis 100% aluminium oraz małe logo b (charakterystyczne dla niemieckiego moddera Benjamina "benny" Franz. Tył pudełka przedstawia wnętrze produktu, wraz z jego 4 największymi zaletami, o których opowiem w dalszej części recenzji. Producent zamieścił charakterystykę w 6 różnych językach. Brakuje polskiego, ale tłumaczę to dostawą prosto od producenta. Po otwarciu pudełka moim oczom ukazuje się biała piankowa wytłoczka, pod którą znajduje FenrisWolf. Obudowa zawinięta dodatkowo jest w gruby worek (uwierzcie, że gramatura jego jest znacznie większa od wielu, w jakie widziałem zapakowane obudowy). To co dodatkowo przykuwa moją, to, że nic nie lata w środku Zazwyczaj w wielu wnętrzach producenci wkładają pudełka ze śrubkami, a tutaj nic... czyżby czekała mnie jakaś dodatkowa niespodzianka? Przekonamy się o tym później.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Obudowa jest czarna i bardzo lekka (według specyfikacji jedynie 6kg). Jak na wymiary 527 × 203 × 455 mm, czyli obudowy midi-tower, waga rzekłbym piórkowa. Produkt urzeka również pięknym kolorem. Lekkie dodatki w kolorze srebrnym dodatkowo podkreślają elegancki wygląd. Jedynie front nieco się wyróżnia drapanym charakterem aluminium. Cała reszta jest matowo czarna. Front został przyozdobiony siatkowym grillem z srebrną obwolutą wyciętym na wzór jakiegoś herbu rycerskiego lub hot-rod'owego grilla. Doskonale wpasowane logo w górnej części dopełnia piękno frontu.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Na lewym boku modder umieścił swoje logo. Poza frontem obudowa jest płaska i gładka, żadnych uwypukleń czy przyozdobień. Po prostu proste piękno.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
Jedynie na topie znajduje się klapka, pod którą znalazły się gniazda audio, dwa porty USB oraz jeden E-SATA.
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
 (kliknij aby powiększyć)
|
|
|
|